Archives for category: Uncategorized

litografia powietrze I  apolonia matlosz

Gdy zrozumiałam, że odpowiedzi, dobre drogi i słuszne decyzje nie istnieją, odetchnęłam z ulgą, nabrałam świeżego powietrza, przystanęłam, zyskałam czas by być. W poszukiwaniu sensu,  tracimy sens własnie, zamykamy się na prostą historię. Zapominamy, że jesteśmy  jedną z wielu opowieści o oddychaniu. Choć tak bardzo pragniemy namacalnych dowodów na nasze istnienie, konstytuują nas  ciche pojedyncze oddechy. Piszemy naszą historię powietrzem.

diament-forma

To jest moja opowieść o Niepokoju. Poszukiwanie zaklętej w idealny kształt wolności trwa bardzo długo. Widzę zbyt wiele by dokonać wyboru, więc tylko patrzę. I powtarzam puste słowa.

delikanie-1

 

 

Co tak na prawdę się na nią składa i dlaczego jej potrzebujemy? Czy gdy w końcu zrozumiemy kim jesteśmy zaznamy spokoju? A może wręcz przeciwnie samoświadomość, prawda jest czymś co przerasta ludzkie możliwości percepcji. Jakie znaczenie ma w naszym życiu utrata? Dlaczego gdy odchodzi przyjaciel, tracimy cząstkę naszej duszy? Co zabiera nam odchodzący człowiek? Czy zyskuje tę cząstkę nas którą nam zabrał? Czy może chociaż on wychodzi dobrze w bilansie zysków i strat? Jak zmienia się nasza tożsamość w obliczu czyjejś decyzji o odejściu… Wreszcie jak pozwolić komuś odejść, jeśli tego potrzebuje… i jak zrozumieć kim jesteśmy bez tej osoby?

Historia przedmiotu, to także historia człowieka. Co prawda coraz rzadziej o tym pamiętamy, pochłonięci kupowaniem chińskich plastikowych przedmiotów. Jednak, myślę że każdy z Nas ma jakiś przedmiot, lub przedmioty o wartości pozamaterialnej, ponadczasowej.

Uwielbiam dawać nowe życie starym zużytym rzeczom, resuscytacja bywa czasem trudna i pracochłonna, gdy jednak powstają znowu do życia, dają mi nadzieję.

vintage-wallet

Nie pisałam od bardzo dawna… to znaczy pisałam, ale na skrawkach papieru , na marginesie notatnika i szkicownika. Pisałam kilka prac i pracę magisterską, ale nie pisałam tak, jakbym chciała. Przede wszystkim nie pisałam o tym o czym bym chciała, więc moje myśli są nadal chaotyczne. Chciałabym robić wszystko naraz, poruszyć wszystkie ważne tematy, stawić im czoła i szukać kolejnych wyzwań. Potrzebuję zmian, ruchu, inspiracji. Twórcza i intelektualna posucha sprawiła, że stałam się bardzo niecierpliwa. Tak więc robię wszystko naraz, myślę o wszystkim i wszystkich i szukam. Nie jest łatwo wcale znaleźć, staram się zatem czerpać radość z tej dziwnej drogi.

Powoli we mnie dojrzewa decyzja, że jednak będę walczyć o to wszystko, o co walczyłam latami i nagle przestałam. W momencie w którym przestałam, coś we mnie umarło. Ciężko się żyje z martwym fragmentem duszy. Mimo przeciwności , nie tylko tych zewnętrznych, ale i wewnętrznych, walczę o siebie i moją wolność. Bo strasznie się żyje w niewoli swoich myśli…